|
Spektakl „DON KICHOTE” Miguela de Cervantesa Saavedra
przekład Anna Ludwika Czerny i Zygmunt Czerny, adaptacja Marek Fiedor, reżyseria Marek Pasieczny, scenografia Janusz Pokrywka, muzyka Robert Łuczak, kostiumy Wanda Kowalska, ruch sceniczny Arkadiusz Buszko, światło Marek Łątkowski – godz. 10.00 na dużej scenie
Don Kichot żyje w wyimaginowanej, idealnej rzeczywistości, wzorowanej na romansach rycerskich (w czasach Cervantesa tak modnych i poczytnych, jak dzisiaj kieszonkowe wydania harlequinów). Susan Sonntag twierdziła, że powieść Cervantesa jest pierwszą w historii ludzkości analizą uzależnienia, w tym wypadku – uzależnienia od książek, od czytania. „To te księgi rycerskie rozum mu pomieszały. Ziemię sprzedawał, bydło sprzedawał. Wszystko – byle tylko księgi kupować. Nieraz jak siadał do czytania to dwa dni i dwie noce z izby nie wychodził. Aż w końcu łapał za miecz i rąbał po ścianach. A jak się zmęczył to chodził po domu i chwalił się, że zabił czterech olbrzymów albo jakiegoś czarodzieja.”
W oczach ludzi Don Kichote jest dziwakiem, może nawet szaleńcem, choć gatunek jego szaleństwa nie jest łatwy do określenia. „Poza głupstwami, które wygaduje i wyprawia, jeśli o innych niż błędne rycerstwo sprawach rozmawia, mówi mądrze, jasno i rozważnie. Wtedy nikt go nie weźmie za szaleńca.” Może więc samozwańczy Rycerz Smutnego Oblicza to „wariat połowiczny, nie pozbawiony przebłysków świadomości”?
Należąca do kanonu najświetniejszych dzieł literackich ludzkości i uważana za jedno ze źródeł europejskiej powieści książka Cervantesa jest jedną z tych lektur, które mieszczą w sobie niezliczoną ilość wątków i podsuwają niezliczoną ilość tropów interpretacyjnych. Jak pisał Nabokov „Wokół Don Kichota pobrzmiewa przenikliwy szczęk sprzecznych opinii – jedne pobrzękują zdrowym, chociaż przyziemnym, światopoglądem Sancza, inne przywodzą na myśl furię Don Kichota atakującego wiatraki.” Dzieło Cervantesa może być czytane jak opowieść o sile wyobraźni, o bezwzględności świata nie tolerującego odmieńców, o okrucieństwie popełnianym w imię ideałów, o walce marzeń z pragmatyzmem albo o tym, jak umowna i wątła bywa granica między szaleństwem i normalnością. Można w nim odnaleźć historię o miłości i śmierci, albo rabelaisowską komedię o nieokiełznanej potędze życia, uosabianej przez Sanczo Pansę. Można czytać je jak świadectwo czasów, w których powstawało – wchodząca w wiek XVII Hiszpania, gdzie rozkwitały tak sztuki, jak Inkwizycja - albo jak uniwersalną opowieść o nas samych, także dzisiaj.
Z ogromnego bogactwa wątków powieści Cervantesa realizatorzy przedstawienia wybrali kilka wiodących. Losy hołdującego niezłomnym zasadom moralnym, a przy tym krewkiego rycerza i jego rozmiłowanego w plebejskich dowcipach giermka pokazane będą w sposób, który łączy humor z liryzmem, gorycz z radością, ironię z prawdziwym współczuciem, baśniowo-mityczne elementy z pytaniami, które od czasów Cervantesa nie straciły na aktualności.
Na scenie zobaczymy animowane przez aktorów lalki, groteskowe kłótnie i pojedynki, wzruszające wyznania i wielkiej urody, tajemnicze sny.... Zapraszamy do szalonego świata Don Kichota!
Teatr Jeleniogórski
|